Jednym słowem siedzę z gorączką i grypą w domu, i dzisiaj i jutro, a wczoraj opieprz dostałam od wychowawczyni, że przyszłam do szkoły, i stwierdziła, że mogłam usprawiedliwienia dać koleżance a do domu wrócić po klasówkach/kartkówkach. Po szkole poszłam od razu do lekarza, cały dzisiejszy dzień spędziłam w piżamach czytając trochę książkę Paulo Coelho " Jedenaście Minut " - zaczyna mi się podobać. Jestem na jakiejś 100 stronie i jak na razie nie mam dalej siły czytać. Jutro ruszam przed 14.00 pod biedronkę po zeszyty od Pauliny :). I z nudów i jak się lepiej poczuję to wybiorę się z Klaudią na zdjęcia. Generalnie rzecz ujmując najgorzej nie jest, ale i najlepiej też nie. Dużo się działo wczoraj w szkole, aż brak mi słów, że tak można przekręcić czyjeś słowa. Ale ja się nie dam. I zamierzam olać te dwie pseudo przyjaciółki. Bywa. Płakać za nimi nie będę.
czwartek, 29 listopada 2012
niedziela, 25 listopada 2012
Koncert.
Wczoraj udałam się na podolszyce do Galerii Wisła, szłam piechotą, więc w galerii byłam po 12.20. Opłacało się. Pierw czekanie, potem spotkanie i autografy od Norbiego i Honey, którzy zasiedli w jury " Wisła Łowi Talenty ", niestety nie pamiętam osoby trzeciej, która była. Po tym poszłam na herbatkę i papierosa do Marty, po czym po 16:50 wróciłyśmy i wyczekiwałyśmy koncertu Honey. Powiem tak : Było naprawdę świetnie i warto. Co prawda nogi mnie bolały od chodzenia po galerii, więc po całym koncercie wróciłam autobusem, bo szczerze mówiąc nie miałabym siły wracać piechotą. Nie wiem za co wszyscy tak gnębią Honey, słyszałam ją na żywo i naprawdę śpiewa dobrze. A teraz kilka zdjęć z koncertu ( aj będę was nimi męczyć :D ). Ps. Kto oglądał wczoraj Kevina? :D
sobota, 17 listopada 2012
1+1
Bardzo dawno mnie tu nie było, niestety nie mam usprawiedliwień i nie zamierzam ich używać. Moje życie to aktualnie jedna wielka wywrotka. Ponad miesiąc czasu nie robiłam żadnych zdjęć. 24/11 ma być Honey w Płocku, więc jest jakaś szansa, że zrobię jakieś " koncertowe " zdjęcia, ale gwarancji na to nie daję. Obiecuję być tu częściej...
niedziela, 14 października 2012
Just smile.
Z pewnością jest lepiej. Jak na razie nie mam żadnej jedynki w szkole co mnie bardzo cieszy i jestem jak na razie z siebie dumna. W piątek była u mnie Gosia, zaś wczoraj odwiedziła mnie wraz ze swoim chłopakiem Wojtkiem, który nie wygląda na osiem lat starszego od nas. No i obdarzyli mnie perfumami o cudownym zapachu. Ogólnie tydzień minął mi szybko, po za pewną sytuacją w szkole, ale mam nadzieję, że wychowawczyni to odkręci. ;/ Ogólnie mam dobry humor, źle nie jest. Ojciec wczoraj był i jak zwykle spał. Czemu mnie to nie dziwi? No i o czym miałam z nim rozmawiać jak przez sen tylko mamrotał? I ostatnio nawet dzwoniła do mnie Madzieńka;/ (jego kochanki córka, tak dla przypomnienia). Ludzie śpią a ta dzwoni z pytaniem o jakąś dziewczynę. Trudno. Nawet tym się zbytnio nie przejęłam i miło ją potraktowałam. A co mi tam. No i mam problem czy jutro udać się do szkoły hahaha :D
Dziś nie zanudzę Was długą notką, nie mam weny. Więc z góry przepraszam. :)
Na zdj. Ada :)
Dziś nie zanudzę Was długą notką, nie mam weny. Więc z góry przepraszam. :)
Na zdj. Ada :)
sobota, 6 października 2012
Hey, I love U.
Cześć Wszystkim! Ale wcześnie do Was piszę, a powód jest taki, że nie mogłam spać, zasnąć, więc postanowiłam zrobić coś korzystnego i napisać :) Z góry przepraszam za moją nieobecność na blogu (ponownie), lecz czasami mam wrażenie, że dodawanie moich postów jest dla Was męczące i jesteście tylko dlatego, żeby być. Wiem, że wyrzucanie z siebie żalów na blogu może Was nudzić i czasem to przeczytacie, a czasem nie. Dlatego postanowiłam pisać raz w tygodniu. Nadal jestem chora, ale chodzę do szkoły :D Klasa daje mi naprawdę wielkie szczęście, czas mi szybko płynie. Jest wiele śmiechu, zero ubliżania. Cieszę się z tego, bo gimnazjum nie było takie i ludzie również. Wyzywali Cię za byle co, a tu proszę, takie miłe zaskoczenie. Dogaduję się ze wszystkimi. A nawet wczoraj dwie koleżanki z klasy u mnie były. Wiecie, na początku się bałam, że mnie obgadają czy coś po tej wizycie, ale szybko przekonałam się, że to są świetne dziewczyny i nie zrobią czegoś takiego. Prędzej nagadały by komuś za plotki na mój temat :D. Cały ten tydzień byłam zwolniona z wszelkich odpowiedzi, ale podjęłam się pisać kartkówki z niemieckiego (dostałam trójkę), kartkówki z matmy (tu nie miałam wyboru, zrobiła niezapowiedzianą z lekcji na których mnie nie było za zachowanie klasy - kochana wychowawczyni) i sprawdzianu z angielskiego ( nie wiem co dostałam). Dodatkowo pisałam klasówkę z niemieckiego, która nie była, aż taka trudna na jaką się wydawała. Pani nam specjalnie dała mało zadań, byśmy mieli więcej czasu na pomyślenie i zastanowienie. Dobra, dosyć o szkole. Co u Was słychać? Jak mijają Wam dni w szkole/bez szkoły? Mam gorącą prośbę - polećcie mi jakąś książkę bo zwariuję :D
A na blogu ponownie zdjęcia Kasi :D
A na blogu ponownie zdjęcia Kasi :D
sobota, 29 września 2012
:(
Od wtorku siedziałam w domu - przeziębienie i mnie dopadło. Nie miałam siły, by cokolwiek tu napisać, wczoraj wyłoniłam się z domu na zdjęcia, dziś również. Nie miałam ochoty siedzieć w domu tyle czasu. Serce mnie ściska, mam mętlik w głowie, jakiś czarny wir. Wszystko się psuje i to dosłownie. Nie chcę mieszkać tu gdzie mieszkam. Nie chcę być tu gdzie jestem. Nie tak sobie wymarzyłam swoje życie, nie chciałam być w szkole, do której uczęszczam, ale co ja teraz mogę? Nic. Nie jestem jeszcze pełnoletnia, by wszystkie decyzje podejmować. Chciałabym o wszystkim zapomnieć, zniknąć. Tak po prostu, na jakiś czas, by ktoś się zamartwił. Wielu zapewne wyda się dziwne to co piszę, ale w tym momencie, w tej sytuacji nie umiem myśleć inaczej. Już się przyzwyczaiłam, że dla każdego zawsze będę we wszystkim najgorsza mimo, iż daję z siebie dużo więcej niż inni, albo przynajmniej się staram. Postanowiłam nie smęcić więcej w tym poście.
sobota, 22 września 2012
Inspiracje.
Hm, pierwszy post o takim tytule. Może was to zaskoczy a może nie, że postanowiłam dodać trochę własnych inspiracji.
Ohohohohoho. Wdarł mi się koktajl, ale już niech zostanie :D Co sądzicie o tych inspiracjach? Tak szczerze, niektóre odnoszą się motywująco do mojego odchudzania! :)
Ohohohohoho. Wdarł mi się koktajl, ale już niech zostanie :D Co sądzicie o tych inspiracjach? Tak szczerze, niektóre odnoszą się motywująco do mojego odchudzania! :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











































