sobota, 7 września 2013

Overboard.

Cześć! Tak jak obiecałam - normalny post. A więc jak tam Wam mija szkoła/praca? Przyznam się szczerze, że miałam bardzo udany tydzień. W czwartek pod szkołą miałam bardzo miłych gości, z którymi postałam i pogadałam. Teraz pijąc kawę myślę co by tu robić przez cały dzień. Póki co, planów nie mam, ale może zmieni się to. Niedługo rozpoczynam naukę jazdy ( tato ma mnie pouczyć, a jak nie on to ktoś inny się znajdzie :D). A mianowicie co do jazd mam pytanie. Jaki czas wcześniej przed 18stką można iść na kurs prawa jazdy? Jedni mówią, że trzy miesiące, drudzy, że miesiąc, i nie wiadomo komu wierzyć.  Topornie mi dziś idzie to pisanie, więc może po prostu wstawię zdjęcia?




Jak widzicie na zdjęciach Paulina :)

I'm overboard...
and I need your love.

niedziela, 1 września 2013

Big SMILE !

Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę taką siłę w sobie. Jak wiecie, teraz zazwyczaj będzie o moich poczynaniach podczas odchudzania i inne takie. Dla kogoś są to bzdety, a dla mnie bardzo ważne. Wiecie, teraz mam coraz więcej siły, coraz bardziej się inspiruję, chociażby obrazkami, zdjęciami itp. Raz w miesiącu będzie na pewno podsumowanie miesięczne, ile kg straciłam, a ile chciałam,. Coś w tym stylu. Dziękuję Wam Kochane za wszystkie słowa wsparcia. Cieszę się, że póki co nikt mi nie podcina skrzydeł, ani nic w tym stylu. Są razem ze mną, ale nie mogą NIEKTÓRZY ZROZUMIEĆ : DLACZEGO ? Otóż to, nie wszystkim mogę to powiedzieć, bo nóż a widelec by się wydało, a wtedy by była całkowita klapa. Dobrze jest, że najbliżsi wiedzą jak najmniej. Już jutro rozpoczęcie roku szkolnego. Ja mam na 9.00, ale z domu wyję po 7.30 bo z niektórymi na 8.00 się umówiliśmy. Cieszę się, że wracam do szkoły ze względu na niektóre osoby, które uwielbiam. Za kilka dni dodam post z moimi ulubionymi zdjęciami Pauliny. Odbiegnę trochę i nie będę Was przez najbliższe kilka postów katować swoimi przemyśleniami, odchudzaniu i tym podobnych. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli ! :)


piątek, 30 sierpnia 2013

Uwierz w siebie.

Cześć ! :) Co u Was słychać? U mnie coraz lepiej, wszystko idzie do przodu a ja nie poddałam się. Wręcz przeciwnie, bo uwierzyłam w siebie. Teraz wiem, że jestem w stanie pokonać wszystkie przeciwności losów i dojść do wszystkiego tego o czym marzę. Dziś wiem, że nikt ani nic mi nie przeszkodzi. Z ćwiczeń i odchudzania nie rezygnuję. Staram się być w ciągłym ruchu, pilnuję się co do godzin z jedzeniem, pilnuję tego co jem, w jakich ilościach i co z czym. Dziwne? Przyzwyczaiłam się. Wierzę, że mi się uda. Tak bardzo tego chcę i nie poddam się ani dziś, ani jutro, ani za miesiąc. Co mi z tego wyjdzie to się okaże, ale i tak już w tej chwili robię wszystko by się udało. Dziękuję bardzo wszystkim tym, którzy we mnie wierzą. :)
A teraz kilka zdjęć :)






A na zdjęciach Paulina :) z którą uwielbiam wybierać się na zdjęcia! :)

piątek, 23 sierpnia 2013

Zrozumieć parę spraw.

Cześć! Jak wiecie wróciłam i to ze zdwojoną energią. Nie jest to tylko energia do blogowania, ale jak i do samej siebie. Postanowiłam zrobić coś ze sobą i to porządnie, a mianowicie już jest tydzień jak się odchudzam. Ćwiczę, odstawiłam słodycze i ostatni posiłek zjadam przed godziną 18. Mam wrażenie, że teraz uda mi się. Nigdy dotąd nie miałam takiej motywacji w sobie. Nie tylko dla samej siebie... Jest ktoś dla kogo również chcę to zrobić, ale nic więcej nie zamierzam zdradzać. Nie chcę, by niepowołane osoby domyśliły się o kogo chodzi. Mam w sobie z dnia na dzień coraz więcej energii. Mam nadzieję, że moje wysiłki nie pójdą na marne i za jakiś czas pokażę Wam w dwóch zdjęciach, że schudłam tzn. przez porównanie. Nie chcę więcej padać ofiarą wyzwisk, przez ludzi, którzy oceniają nas po wyglądzie. Każdy jest inny i wyjątkowy na swój sposób, ale nie wszyscy są w stanie zrozumieć. Nie zna się kogoś, a się go obraża. Szczyt chamstwa. Nigdy nie oceniam ludzi po wyglądzie, a po tym jacy ludzie są w środku. Chodzi głównie o charakter. Niestety, nie jesteśmy w stanie nic poradzić na takie osoby. W każdym razie trzymajcie kciuki, żeby mi się udało. Wierzę, że już niedługo, nie będę musiała się sama siebie wstydzić, zwłaszcza przez stereotypy, którymi kierują się co niektórzy. Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami. Podejrzewam, że chętniej je obejrzycie niż przeczytacie tego posta.

















Miało być kilka zdjęć, ale co tam, jest ich troszkę więcej. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Adrianna B.

Cześć.
Wiem, że bardzo zaniedbałam bloga, cóż na to poradzić? Właśnie taka przerwa była mi potrzebna, do uporządkowania życia codziennego. Jest już dobrze, coraz lepiej. Wiem, że zawiodłam niektóre osoby długotrwałą przerwą, a z niektórymi po za blogiem nawet nie miałam kontaktu. Tak, powinnam dostać kopa. Postanowiłam nie usuwać starych postów, ale oddzielam się od nich grubą kreską. Być może teraz właśnie jest wszystko przede mną, więc czekam na to wytrwale. Po za mną chrzciny, więc oficjalnie jestem MATKĄ CHRZESTNĄ. Ale nie dodam żadnych zdjęć, sądzę, że taki mały maluszek powinien mieć trochę prywatności, więc wybaczcie. :) Wracając do tematu, po prawie dwóch latach wybrałam się ponownie z Adą na zdjęcia, 2 razy byłyśmy więc dodam zdjęcia z ostatniej sesji. Mam nadzieję, że przypadną Wam troszkę do gustu. :)
Dodam tylko, że będę trzymała za Adę kciuki, gdyż we wrześniu ma przed sobą pokaz u samego Paprockiego ! :) Zatem powodzenia !